Budda rozdaje telefony Niestety, to nie jest kolejna loteria
Jest to przykład scamu, który szybko zdobył popularność w mediach społecznościowych, zwłaszcza na Facebooku. Post sugerował, że za udostępnienie i skomentowanie wpisu można wygrać smartfona. Mimo oczywistych cech oszustwa, wpisy gromadzą tysiące reakcji i udostępnień. Budda i Grażynka, którym postawiono zarzut między innymi kierowania i udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, fałszowania faktur VAT oraz prania brudnych pieniędzy, trafili na dwa miesiące do aresztu. W grudniu 2024 roku po wpłaceniu odpowiedniej kaucji oboje wyszli na wolność. — Kiedyś jeden z najlepszych inwestorów, jakich znam, powiedział mi, że dopóki ktoś robi szemrane interesy na szkodę profesjonalnych inwestorów, jest bezpieczny.
- W celu odebrania nagrody należało zarejestrować się na podanej stronie, podając informacje teleadresowe i dane karty.
- Też można było w nich wygrać samochody, w tym luksusowe limuzyny marki Audi, BMW i Mercedes.
- Szczegóły zostaną podane po przedstawieniu zarzutów i przesłuchaniu zatrzymanych w charakterze podejrzanych – przekazała prokuratura.
- Warto zauważyć, że Budda czy jakikolwiek inny influencer zawsze informuje swoich obserwatorów o planowanych akcjach marketingowych.
Jan Przyrowski wygrał swój czwarty wyścig w kategorii F4 i zapewnił sobie wicemistrzostwo serii. To jednak dopiero początek, bowiem pod koniec marca protegowanego Akademii Motorsportu ORLEN zobaczymy już w Aragonii podczas inauguracji Hiszpańskiej Formuły 4. Sobotni mecz Barcelona — Osasuna został przełożony ze względu na dramatyczne okoliczności.
“Lata zaniechań i brak inwestycji” – prezes w pierwszym wywiadzie ocenia kondycje KGHM
Oszustwa, które pojawiają się na Facebooku i Instagramie zazwyczaj zachęcają do udostępnienia swoich danych lub pobrania zainfekowanego pliku. Główny zarzut prokuratury dla Buddy to zaniżanie wpływów podatkowych ze sprzedawanych przez niego losów. Zamiast stawki 20 proc., jaką obłożone są loterie, youtuber oddawał państwu tylko 5 proc.
Teraz, przy okazji nowego konkursu influencera, przypominają ostrzeżenie przed oszustami, którzy znowu próbują wyłudzić pieniądze od internautów. We współpracy z Generalnym Inspektorem Informacji Finansowej na rachunkach bankowych osób i spółek mających czerpać korzyści finansowe z nielegalnej działalności zablokowano ponad 90 mln zł. Służby zabezpieczyły także 51 samochodów o szacunkowej wartości ponad 38 mln zł, nieruchomości o szacunkowej wartości 30 mln zł, sztabki złota i gotówkę.
USA i Ukraina spotkają się w Arabii Saudyjskiej. Donald Tusk apeluje
Oszuści bardzo ochoczo wykorzystują technologię “deepfake”, polegającą na tworzeniu nagrań wideo lub audio z wykorzystaniem wizerunków i głosów prawdziwych osób. I nie, Andrzej Duda nie będzie rozdawał Polakom po 4 tys. Tak jak samo, jak wspomniani już Budda czy Blowek nie otwierają swoich kasyn, w których można wygrywać dziesiątki, a nawet setki tysięcy złotych. To wszystko to próby oszustw, na które narażone są przede wszystkim osoby starsze, które nie poruszają się po internecie w sposób aż tak łatwy. Kamil “Budda” Labudda, znany polski influencer odpalił kolejny konkurs z nagrodami, który niestety przyciągnął też oszustów.
Fiskus nie boi się sięgać po “broń atomową”. Są nowe dane
Zł do puszki na WOŚP czy w zeszłym roku, jeżdżąc po Polsce, rozdał ponad milion złotych swoim fanom i przypadkowym osobom. Budda, a właściwie Kamil Labudda, to polski youtuber, którego działalność skierowana jest głównie do fanów motoryzacji, ale nie tylko. Dużą popularność przyniosła mu organizacja różnego rodzaju konkursów dla widzów. To tłumaczy, dlaczego oszuści tak chętnie wykorzystują jego wizerunek. Wielu użytkowników kojarzy Buddę z takiej działalności, więc już na wstępie ufa jego postom.
Fala oszustw na Buddę. Można stracić wszystko
Dla wielu, zwłaszcza młodych osób, był znanym youtuberem, inni o jego istnieniu dowiedzieli się dopiero w poniedziałek 14 października. Tego dnia CBŚP zatrzymało Buddę, czyli Kamila L., oraz dziewięć innych osób. Wszyscy usłyszeli zarzuty wyłudzenia VAT, organizowania nielegalnych gier hazardowych i działania w zorganizowanej grupie przestępczej.
Ważny wyrok TSUE dla zagranicznych funduszy w Polsce. Mogą teraz odzyskać CIT?
Jak czytamy w poście, w zamian za udostępnienie i skomentowanie posta, można wygrać smartfona. To jak duży zasięg generują scamerskie wpisy, jest przerażające. Prokuratura postawiła jeszcze zarzut prania pieniędzy. Chodzi o przekazywanie pod pozorem pożyczek, pieniędzy pomiędzy kontami należącymi kasyno online blik do osób objętych postępowaniem, celem ukrycia rzeczywistego pochodzenia tych środków i przekazywania ich poza granice kraju. Łączna suma pieniędzy znajdujących się w obrocie to ponad 126 milionów złotych. Z perspektywy fiskusa zatem nielegalna loteria może być jednym z najsłabszych zarzutów, bo tak naprawdę może chodzić o wyłudzenie VAT na miliony złotych.
Zarówno tych mniej luksusowych, jak i tych klasy premium. Wszystkie jednak były specjalnie przygotowane przez samego Youtubera. Nie jest też tajemnicą, że dzięki loterii, którą nadzorował urząd skarbowy jego portfel znacznie się powiększył. Nieustannie pojawiają się nowe wyliczenia związane z tym, ile zarobił Budda na akcji. Wydaje się, że wystarczająco dużo, by rozpocząć przygotowania do zakupu najdroższego samochodu na świecie.
- Sztuczna inteligencja jednocześnie powoduje, że ciężko jest rozróżnić coś nieprawdziwego od prawdziwego.
- Cyberprzestępcy zakładają teraz fałszywe konta w mediach społecznościowych, podszywając się pod Buddę.
- Ostatnie oszustwo związane z influencerem polegało na szerzeniu wpisu informującego, że Budda „gwarantuje zysk 1 miliona złotych”.
Gdzie obejrzeć Coco Gauff – Belinda Bencic? O której dzisiaj mecz? TRANSMISJA NA ŻYWO
Rzeczywistość okazała się jednak zupełnie inna. Aktualnie dzięki błyskawicznemu rozwojowi SI dysponuje już gigantycznymi możliwościami. Wiele z nich ma oczywiście pozytywne znaczenie i może np. Ułatwiać pracę czy naukę albo pomagać w innych codziennych obowiązkach. W złych rękach sztuczna inteligencja może jednak nieść za sobą katastrofalne skutki.
Youtuber swoją pierwszą loterię zorganizował już kilka lat temu. Tak wynika z informacji użytkownika Wykopu o pseudonimie 10kobla, który od miesięcy zbierał materiały o Buddzie. Jeden los kosztował wtedy 35 zł, a można szacować, że kupiło go tysiące osób. W ankiecie, mającej sprawdzić zainteresowanie loterią, wzięło udział 32 tys. Wpłaty trzeba było dokonać na konto wypożyczalni samochodów 66 Rent, którą prowadził Budda i z którą miał kłopoty. Wydaje się, że Buddę zainspirował Zbigniew Stonoga, który zorganizował pierwsze loterie na YouTube.